Nie wiem, co się ostatnio ze mną dzieje, ale prawie zupełnie zrezygnowałam z mięsa. Kiedyś potrafiłam je jeść nawet cztery razy dziennie 🤮. Później przerzuciłam się na jedzenie ryb raz dziennie. A teraz jem je już tylko raz lub dwa razy w tygodniu. Wydaje mi się, że przedawkowałam na Instagramie Doktor Anię i Anię Sudoł 😂. Dwie imienniczki mojej mamy, dzięki którym wolę zjeść #kiszynkjukamba i pad thai’a. Na początku było mi ciężko wymyślić dania bez mięsa czy ryb, które smakowałyby i mi i Piotrkowi. Chodziłam ciągle głodna i sfrustrowana. Pio też kręcił nosem (jak ja lub mama nie podamy mu mięsa, to sam go nie przyrządzi 😂). Teraz już mam opracowaną bazę ulubionych przepisów i jestem dumna, że większość z nich stworzyłam od zera samodzielnie.

Przychodzę do Was dzisiaj z naszym drugim ulubionym posiłkiem (pierwszy to mój odchudzony pad thai, na którego wkrótce też wstawię przepis 😉), którym jest wegański makaron w sosie grzybowym. Uwielbiam go za to, że robi się błyskawicznie. Potrzeba Wam maksymalnie 30 minut. Pio kocha go natomiast za to, że… to makaron 😂. Poniżej podaję Wam składniki na dwie porcje. Ja zazwyczaj robię cztery, bo albo podłączą się rodzice albo zostaje nam na drugi dzień 😁.

Składniki:

łyżeczka oleju kokosowego

1 duża cebula

200g podgrzybków (ja zawsze daję mrożone – nie robi się z nich paćka i łatwo się kroją)

100ml mleka kokosowego + tyle samo wody

100g makaronu ryżowego (wstążki)

sól, pieprz, vegeta natur (jak ktoś nie lubi, albo uważa mocno na cukier to może ją pominąć 😉)

Przygotowanie:

Makaron ryżowy zalać letnią wodą i odstawić na 15 minut. W tym czasie pokroić w kostkę cebulę i zeszklić ją na łyżeczce oleju (jakby się przypalała, to śmiało dolać trochę wody). Dodać pokrojone w kostkę podgrzybki i doprawić całość (ja to robię “na oko” 😅). Jak grzyby zmiękną, wlać mleko kokosowe i wodę. Kiedy wszystko się zagotuje, wrzucić makaron ryżowy i mieszać aż makaron wchłonie cały sos. Gotowe 😁!

Dajcie znać w komentarzach, jak Wam smakowało❤️!