Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_about_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/about_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_social_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/social_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_latest_news_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/post_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_facebook_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/facebook_widget.php on line 12
Ile kosztuje kurs na prawo jazdy kategorii C+E ? Jak zostać kierowcą zawodowym krok po kroku. ~ PIECHNIE
Truckers

Ile kosztuje kurs na prawo jazdy kategorii C+E ? Jak zostać kierowcą zawodowym krok po kroku.

Z posiadanym przeze mnie wykształceniem i doświadczeniem zawodowym, marnie wyglądały moje szanse na dobre zarobki. Mamy z Sylwią tyle planów, że nie zrealizowalibyśmy ich do końca życia mając wypłaty w okolicach najniższej krajowej. Zdecydowałem, że muszę coś zmienić i zdobyć jakiś zawód. Coś, co da mi możliwość zdobycia większych pieniędzy niż 2000-2500 złotych miesięcznie. Kochałem prowadzić samochody, więc zdecydowałem się zostać kierowcą zawodowym. 

Kiedy zdałem egzamin na kategorię B, pokochałem kierownicę do tego stopnia, że wyganiałem Sylwię na fotel pasażera za każdym razem, gdy gdzieś razem jechaliśmy. Ba, nawet strzelałem fochy jak chciała prowadzić auto. Szczerze się przyznaję, że nienawidzę jeździć jako pasażer. Zatrudniłem się jako kierowca na rozlewni gazu i pracowałem tam przez rok. Aż do momentu, kiedy doznałem kontuzji. Wtedy wpadliśmy z żoną na pomysł, że może spodobałaby mi się praca na magazynie, gdzie musiałbym jeździć wózkami widłowymi. Zrobiłem więc uprawnienia i zostałem zatrudniony przez firmę, w której magazynach przechowywane były płytki. Szybko okazało się jednak, że więcej niż jeździć wózkiem, to muszę dźwigać te pudła z płytkami. Myślę, że większość z Was wie, że do lekkich takie paczki nie należą. Szczególnie, jak płytki mają wielkość 100×100 cm.

Rzuciłem tę pracę po dwóch miesiącach. Przez kolejne dwa  postanowiłem już nie pracować, tylko skupić się na zrobieniu wszystkich uprawnień, żeby móc zostać kierowcą zawodowym. Innego wyjścia dla siebie już nie widziałem. Tym bardziej, że lekarz zabronił mi podnoszenia jakichkolwiek ciężarów – rok pracy przy wożeniu i przenoszeniu butli na rozlewni gazu dał się we znaki mojemu organizmowi. Kierowcą zawodowym może zostać tak naprawdę każdy. Wystarczy nie mieć przeciwwskazań zdrowotnych. Trzeba także posiadać prawo jazdy kategorii B i najlepiej mieć ukończone 21 lat. Możliwe jest zrobienie uprawnień także w wieku 18 lat, jeżeli ukończy się kwalifikację wstępną (280h) przed zaczęciem kursu na C+E.

Ile kosztują uprawnienia do kierowania pojazdami ciężarowymi?

Jeśli jesteś osobą, która nie jest oficjalnie zatrudniona, to możesz się zarejestrować jako bezrobotny i uzyskać finansowanie prawka i kwalifikacji przez urząd pracy. Jeżeli trafisz na przyjazne Iwonki i Bożenki w UP, to od razu powiedzą Ci co trzeba zrobić, aby UE zapłaciła za Twój nowy zawód 😉. Jednakże, nie każdy urząd ma pieniądze. Ja starałem się o nie w Łodzi i podobno funduszy nie było. Natomiast kolega w Brzezinach nie miał już najmniejszego problemu, aby finansowali mu prawko na kategorię C oraz kwalifikację.

Jeżeli jesteś zdecydowany, aby zrobić uprawnienia kierowcy zawodowego na własną rękę, warto od razu zapisać się na obie kategorie – C i C+E. Wychodzi to zdecydowanie taniej:

Kat. C – 20h teorii i 30h jazdy.                       2590 zł

Kat. C+E – brak teorii, 25h jazdy                   2390 zł

Kat. C i C+E – 20h teorii i 45h jazdy             4580 zł

Cenowo jest różnie w zależności od szkoły, jaką wybierzesz. Najlepiej i najtaniej wychodzi cały pakiet, tj. C, C+E i do tego kwalifikacja wstępna/wstępna przyspieszona. Poświęć na wybranie szkoły na spokojnie trochę czasu i spójrz też na ceny w pobliskich miejscowościach. Jeżeli dobrze trafisz, może udać Ci się zrobić cały pakiet już za 6500 zł. Pytaj również o terminy i o to, czy dużo osób robi prawo jazdy, żeby później nie wyszło, że będziesz tylko 2h tygodniowo jeździć. Zazwyczaj szkoły mają też lekarzy, u których zrobisz badania lekarskie oraz psychologiczne, które wykażą brak przeciwwskazań do kierowania pojazdami ciężarowymi.

Ceny badań są różne, np.

badania lekarskie – od 50 do 200zł

badania psychologiczne – od 150 do 400 zł

Moje koszty podstawowe wyszły tak:

C – 2000 zł, E – 2000 zł, badania – 300 zł, kwalifikacja wstępna przyspieszona – 2500 zł = 6800 zł

Szkoła wybrana, więc robimy badania i w międzyczasie udajemy się do wydziału praw jazdy w celu wyrobienia Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK). Potrzebne będą do tego następujące dokumenty:

– wypełniony wniosek o wydanie prawa jazdy (dostępny na miejscu),

– dowód osobisty,

– orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami (wydane przez lekarza uprawnionego do badań kierowców),

– jedna wyraźna, aktualna i kolorowa fotografia o wymiarze 3,5 cm x 4,5 cm przedstawiająca osobę bez nakrycia głowy  i okularów z ciemnymi szkłami, lewy półprofil z widocznym lewym uchem,

– kserokopia posiadanego prawa jazdy (jeżeli posiadasz prawo jazdy)

Profil Kandydata na Kierowcę jest darmowy, po dwóch dniach powinien już być gotowy do odbioru.

Jak wygląda kurs i przygotowanie do egzaminu teoretycznego?

Zapewne od razu dostaniesz od szkoły jazdy jakieś materiały do nauki teorii (płyta z książką albo jakieś strony internetowe, gdzie można się uczyć – u mnie były właśnie stronki). Jak tylko byłem gotowy na zdawanie teorii, ustaliłem termin w WORDzie i zdałem za pierwszym razem. Polecam się troszkę pouczyć, żeby po prostu głupio nie marnować kasy. Koszt egzaminu teoretycznego to 30 zł (+ 5zł – w Łodzi na Smutnej tyle kosztuje zapłata za zapłatę za egzamin 😂). Do teorii na C głównie dochodzą inne ograniczenia prędkości, znaki takie jak zakaz wjazdu dla ciężarówek, ograniczenia tonażowe, gabarytowe, naciski osi i inne pierdółki. Nic trudnego, jeśli się zajrzy do materiału szkoleniowego. W międzyczasie możesz uczyć się kwalifikacji (kiedyś przewóz rzeczy/towarów). W zależności od Twojego wieku są dwie opcje:

– kwalifikacja wstępna pełna dla osób w wieku od 18 do 21 lat                                                                                        cena: 3500 – 4000 zł 280 godzin z czego teoria to 260h a w niej blok podstawowy 195h, blok specjalistyczny 85h oraz 20h praktyki z czego 16h w ruchu drogowym oraz 4h praktyki z jazdy w specjalnych warunkach.

– kwalifikacja wstępna przyspieszona dla osób w wieku od 21 lat.                                                                                  cena: 2500 – 3000 zł 140 godzin z czego teoria to 130h a w niej blok podstawowy 97h, blok specjalistyczny 33h oraz 10h praktyki z czego 8h w ruchu  drogowym oraz 2h praktyki z jazdy w specjalnych warunkach.

Uwaga! Aby móc rozpocząć kwalifikacje wymagane są badania lekarskie oraz psychologiczne.

O co chodzi w kwalifikacji? W części podstawowej będziecie się uczyć czasu pracy kierowcy i wszystkiego z tym związanym; charakterystyki układu przeniesienia, aby go optymalnie wykorzystać; charakterystyki jednostkowego zużycia paliwa przez silnik; cech szczególnych układu hamulcowego dwuobwodowego, wyposażonego w pneumatyczne urządzenie przenoszące; zasad ergonomii; przepisów prawa; obowiązków kierowcy; rodzajów wypadków w transporcie drogowy i wiele innych. Natomiast część specjalistyczna dotyczy np. poprawnego załadowania pojazdu w zgodzie z bhp; optymalizacji zużycia paliwa oraz jazdy w specjalnych warunkach; obliczania obciążenia użytkowego pojazdu; kategorii towarów, które wymagają zabezpieczenia i wiele innych.

Spokojnie, to tak tylko na pierwszy rzut oka wygląda strasznie. Musisz po prostu zajrzeć w materiały i się uczyć, żadna filozofia. Na napisanie egzaminu będziesz miał 45 minut. Pytań podstawowych masz 20 i tutaj możesz popełnić  nie więcej niż 4 błędy. Zaś pytań specjalistycznych masz 10, z czego możesz popełnić 5 błędów. Pytanka masz zamknięte, tj. A,B,C. Udało mi się zdać za pierwszym razem, oczywiście nie bezbłędnie. Moja taktyka była prosta. Najpierw zaznaczałem pytania, na które znam odpowiedź. Zliczałem, ile mam punktów. Wtedy wiedziałem, na czym stoję i skupiłem się na tylu pytaniach, ile było mi potrzebnych do zaliczenia egzaminu. W ten sposób udało mi się zdać przy pierwszym podejściu.

Uwaga! Jeżeli zdałeś/łaś egzamin na kwalifikacje lub/i egzamin państwowy na C (a zamierzasz robić odrazu E do C, to nie wyrabiaj prawa jazdy!). Koszt wydania prawa jazdy to 100zł 50 gr . Bez sensu wydawać taką kwotę trzykrotnie. Wystarczy się wstrzymać i po zdaniu całego pakietu (C, C+E i kwalifikacja) udać się do UTD. Termin wydania prawa jazdy to 30 dni, ale zazwyczaj do trzech tygodni powinno być do odbioru.

Teorię mamy zaliczoną, kwalifikację też, więc pozostaje tylko wyjeździć godziny w naszej szkole. Oczywiście, aby zacząć jazdy nie trzeba mieć ukończonej kwalifikacji. Wyjeździsz np. 25h “solówką” i jesteś już gotowy, wyznaczaj państwowy egzamin praktyczny na C. Wyjeździsz z przyczepą wszystkie godziny, wyznaczaj egzamin w WORDzie.

Co czeka Cię w czasie egzaminów praktycznych?

Kategoria C:

PLAC MANEWROWY

1. Czynności kontrolno-obsługowe

Losuje się dwa zadania.

Pierwsze jest związane ze sprawdzeniem płynów lub klaksonu (olej, wspomaganie, płyn chłodniczy, płyn do spryskiwaczy)

Drugie to sprawdzenie świateł (pozycje, mijania, długie, stop, wsteczny, kierunki, awaryjne, przeciwmgłowe).

2. Przygotowanie do jazdy

Sprawdzasz, czy wszystkie drzwi są zamknięte, ustawiasz fotel, lusterka, zapinasz pasy.

3. Jazda po łuku (przód – tył)

4. Manewry

Losujesz zestaw zadań, w każdym po dwa.

Nr.1 – parkowanie skośne (wjazd przodem, wyjazd tyłem) oraz parkowanie prostopadłe (wjazd tyłem)

Nr.2 – parkowanie skośne (wjazd przodem, wyjazd tyłem) oraz parkowanie równoległe (wjazd tyłem, wyjazd przodem)

Nr.3 – parkowanie prostopadłe (wjazd przodem) oraz zawracanie

Nr.4 – parkowanie prostopadłe (wjazd przodem) oraz ruszanie pod górkę

Nr.5 – parkowanie równoległe (wjazd tyłem, wyjazd przodem) oraz ruszanie pod górkę

Nr.6 – parkowanie prostopadłe (wjazd tyłem) oraz zawracanie

Jak wszystko pójdzie pomyślnie, ruszycie na miasto.

JAZDA W RUCHU DROGOWYM

Egzamin powinien trwać minimum 45 minut. Oto zadania, które Was czekają:

1. Wjazd na drogę z obiektu przydrożnego

2. Jazda drogami dwukierunkowymi jedno i dwujezdniowymi

– o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasach ruchu

– posiadającymi proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości

3. Jazda drogami jednokierunkowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu

4. Przejazd przez skrzyżowania

– równorzędne (trzy i czterowlotowe)

– ze znakami ustalającymi pierwszeństwo przejazdu

– ze światłami

– rondo

– dwupoziomowe (wjazd i zjazd), jeżeli są na trasie egzaminacyjnej

5. Przejazd przez przejścia dla pieszych

6. Przejazd przez tory tramwajowe lub kolejowe jeśli są na trasie

7. Przejazd obok przystanku tramwajowego i autobusowego jeśli są na trasie

8. Wykonanie manewru: wyprzedzania, omijania, wymijania, zmiana pasa ruchu, zmiana kierunku jazdy w lewo oraz w prawo, zawracania

9. Hamowanie od co najmniej 50 km/h do zatrzymania we wskazanym przez egzaminatora miejscu

10. Hamowanie silnikiem

11. Eco-jazda

Kategoria C+E:

Tutaj mamy to samo, co na kategorii C tyle, że dochodzi nam sprzęganie pojazdu z naczepą/przyczepą. Manewry, które nas obowiązują na placu są następujące:

Nr.1 – parkowanie skośne (wjazd przodem, wyjazd tyłem) oraz parkowanie prostopadłe (wjazd tyłem )

Nr.2 – parkowanie prostopadłe (wjazd przodem) oraz ruszanie pod górkę

Jazda w ruchu drogowym i zadania są takie same, jak na kategorii C.

Koszt egzaminu na kategorie C – 200 zł, kategoria C+E – 245 zł

Państwowy egzamin praktyczny nie jest trudny, ale tutaj wszystko zależy od podatności danej osoby na stres. W moim przypadku w ogóle się nie stresowałem do momentu wywołania mnie do egzaminu. Na kategorii C za pierwszym razem skończyłem swoj egzamin na rękawie, po najechaniu na linię. Choć na jazdach plac manewrowy miałem w małym palcu, to tutaj doszedł stres i wyszła bryndza. Zdenerwowanie było ogromne, oblany egzamin doprowadził mnie prawie do łez, ponieważ 200 zł poszło na marne. Od razu pojawiły się myśli, że jeżeli nie zdam jeszcze 4 razy, to będę tysiaka w plecy. To mnie trochę zmotywowało oraz słowa żony, że następnym razem na pewno mi się uda. Tak też się stało. C zaliczyłem za drugim razem, a C+E za pierwszym.

Co zrobić, kiedy już zdasz egzaminy?

Udajemy się do wydziału komunikacji w celu potwierdzenia wydania prawa jazdy oraz opłacenia kosztów jego wydania (100,50 zł, można płacić online). Wszystkie dalsze informację na temat produkcji Twojego prawa jazdy możesz śledzić na stronie info-car.pl (na pasku u góry najedź na start, kliknij na prawo jazdy, po lewej stronie w usługach kliknij status prawa jazdy). Czas oczekiwania to 30 dni, ale bardzo często prawko jest gotowe już po dwóch tygodniach. Gdy prawo jazdy jest gotowe, udajemy się z dowodem osobistym do wydziału komunikacji. Chyba, że wybraliśmy opcje wysłania dokumentu pocztą do domu.

Mamy już prawo jazdy, więc możemy zacząć pracę. Jednak tylko na autach z tachografem analogowym (tarczki). Jeżeli masz pracę załatwioną na aucie, gdzie są tarczki i wiesz, że popracujesz tam pół roku, rok – to nic nie musisz robić. Kiedy natomiast nie masz nic pewnego na oku, złóż wniosek o kartę kierowcy do tachografu cyfrowego. Karta kierowcy jest ważna 5 lat (ale nie więcej niż ważność prawa jazdy), dlatego jak masz robotę pewną na tarczkach, to nie opłaca się wyrabiać karty. Uczulam na to, ponieważ koszt wyrobienia karty kierowcy to 172,20 zł (według mnie, za wymianę kawałka plastiku na taki sam plastik, to cena jest wysoka)

Co potrzebne będzie do wyrobienia karty kierowcy?

– wniosek o wydanie karty kierowcy

– kopia awersu i rewersu prawa jazdy (skala 2:1, papier biały, na jednej stronie kartki A4)

– zdjęcie na białym tle, bez nakrycia głowy oraz bez ciemnych okularów,lewy półprofil lub na wprost, rozmiar 3,5 cm x 4,5 cm, podpisane na odwrocie imieniem i nazwiskiem

– kopia dowodu wpłaty za karte na konto PWPW (skala 1:1, papier biały, A4)

Zdjęcia nie naklejamy na wniosek, ponieważ zrobi to pracownik PWPW. Wysyłamy dokumenty adres Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Czas oczekiwania wynosi do 30 dni, jeżeli wszystko jest dobrze wypełnione. Sprawdzić status produkcji karty kierowcy możemy na stronie: info-car.pl (na pasku u góry najedź na start, kliknij karta tachografu, po lewej stronie kliknij sprawdź status karty tachografu).

Jeżeli chcemy wozić paliwa i inne substancje niebezpieczne, konieczne jest zrobienie kursu ADR. Jeszcze jedną opcja jest zrobienia kursu na HDS- hydrauliczny dźwig samochodowy, umożliwia on samodzielny załadunek/rozładunek tego pojazdu.

Cały proces za Tobą, jesteś kierowcą zawodowym. Gratulacje!!!

Kosztorys wszystkich wydatków (na moim przykładzie):

– Badania lekarskie i psychologiczne – 300 zł

– Zdjęcia – 25zł

– Kategoria C oraz C+E – 4000 zł

– Kwalifikacja wstępna przyspieszona – 2500 zł

– Egzamin teoretyczny – 30 zł, egzamin praktyczny C – 200 zł x 2 = 400 zł, egzamin praktyczny C+E – 245 zł

– Opłata za zapłatę za egzamin – łącznie 20 zł

– Wydanie prawa jazdy – 100,50 zł

– Wydanie karty kierowcy – 172,20 zł

Łącznie suma wydatków wynosi: 7792,70 zł

Kto zatrudni “świeżaka”?

Pewnie zastanawia Cię teraz, kto takiego kierowcę bez doświadczenia przyjmie. Tutaj możesz być spokojny, bo w dzisiejszych czasach kierowców zawodowych brakuje i duża część pracodawców zatrudnia bez problemu świeżych szoferów. Ogłoszeń dla kierowców jest multum i możesz przebierać w zależności od tego, w jakim trybie chcesz jeździć, jak daleko masz do pracy, z jakimi naczepami jeździsz, jakie wynagrodzenie Cię interesuje, itd.

Wymiar pracy

Możesz jeździć po kraju i wracać codziennie do domu, co 3 dni, co tydzień, możesz też mieć system 2/1, 3/1 (2/3 tygodnie pracy, tydzień w domu). To już od Ciebie zależy, ile czasu chcesz spędzać w trasie. Mnie interesowała jazda po kraju, z codziennym powrotem do domu. Jeżeli jesteś sam/sama, możesz pewnie pozwolić sobie na dłuższe trasy. Jeżeli zaś masz partnera/kę, do tego jeszcze dziecko, to przemyśl sobie dobrze, czy w imię tych 500zł-1000zł więcej miesięcznie chcesz zostawiać ważne dla Ciebie osoby na tydzień/dwa tygodnie itp. Dla mnie sprawa była prosta, wolałem być przy żonie.

Możesz też jeździć za granicę, np. Polska-Czechy/Francja/Hiszpania, albo wyjechać do Niemiec i po nich jeździć. Tak czy siak, przeważnie masz wtedy systemy pracy 2/1, 3/1, 4/1, albo nawet rzadkie 6/2. Wszystko zależy tak naprawdę od tego, czego chcesz i jak się dogadasz z pracodawcą. Tutaj też trzeba dobrze przemyśleć kwestię rodzinną. Fakt, zarobisz niezły hajs za granicą (od 8 do 12 tysięcy miesięcznie), ale pomyśl czy bardziej nie cenisz sobie życia przy bliskich Ci osobach. Jeżeli ludzie, których zdanie się dla Ciebie liczy, godzą się na pracę za granicą, to jedź i zarabiaj. Popracuj nawet rok/dwa/trzy lata i już masz niezły pieniążek odłożony. Wszystko zależy od tego, gdzie i jak chcesz jeździć.

Samochód

Co do narzędzia pracy, czyli auta. Pracodawcy mają ciężarówki starsze, nowsze, najnowsze, zadbane, odpicowane lub zaniedbane, także tu też masz wybór. Możesz jeździć zestawem solówka + przyczepa, albo ciągnik siodłowy + naczepa. Naczepy dzielimy na “patelki” (towar sypki), autotransportery, chłodnie, kontenery, firanki i inne. Jak widzisz, jest w czym przebierać. Każdy rodzaj naczepy ma swoje plusy i minusy. Np. w firance rozładunki/załadunki możliwe są bokiem naczepy, trzeba wtedy zsunąć jeden bok lub dwa, powyjmować poprzeczki, przesunąć słupki. Oczywiście jak jest w dobrym stanie naczepa, to wszystko chodzi ładnie i sprawnie. Gorzej zaś, jeśli mamy naczepę bliżej szmelca niż nówki. To jest dla mnie minus firanki, bo na kontenerze tniesz plomby, otwierasz wrota i tyle. Chociaż i z tymi wrotami (rzadko bo rzadko), ale też trzeba się napocić.

Podsumowując, żeby zostać kierowcą zawodowym trzeba przede wszystkim kochać kierownicę. Nie zakładaj z góry, że nie umiesz czy nie dasz rady. Praktyka czyni mistrza. Jak Ci nie będzie jazda dużymi autami odpowiadała, to nikt Cię nie trzyma na siłę. Przepracuj dwa miesiące i wszystkie koszty wydane, aby zostać kierowcą zawodowym Ci się zwrócą. Kategoria C oraz C+E nie wyparuje z prawa jazdy, bo nie jeździsz w tej branży już (jest ważne 5 lat i potem trzeba zrobić badania). Zawsze zostanie Ci opcja zapasowa kariery, gdyby inne pomysły Ci nie wypaliły.

PS. Tutaj znajdziecie wpis o tym, jak wygląda praca kierowcy zawodowego i moją opinię o tym zawodzie po roku doświadczenia.

 

You Might Also Like

18 komentarzy

  • Reply
    Bamboleo
    13 września 2019 at 16:38

    Ciekawe!

    • Reply
      piechnie.pl
      19 września 2019 at 11:33

      Bardzo mnie to cieszy 😊

  • Reply
    Bajto
    25 września 2019 at 20:42

    Bardzo fajnie opisane szacunek.

    • Reply
      piechnie.pl
      26 września 2019 at 14:37

      Dzięki! 😊

  • Reply
    Artur
    21 października 2019 at 15:50

    Witam,jeśli pojawia mi sie w głowie myśl o zrobieniu kategorii C+E to warto zapisać sie na taki kurs praktycznie od razu po zdaniu na B? Powiedzmy ze sytuacja wygląda tak,jestem juz dosc stary bo dopiero w wieku 23 lat robie prawo jazdy B i skończę kat. B i ide sie zapisać na C i C+E? Czy raczej pojeździć z rok prywatnie osobowym aby sie przyzwyczaić do auta i dopiero C+E? Czy kazdy moze zostac zawodowym czy trzeba miec bardzo wielkie zdolności?

    • Reply
      piechnie.pl
      21 października 2019 at 23:17

      Oczywiście, że każdy może zostać kierowcą zawodowym 😉. Prowadzenie większych aut nie wymaga jakiś super ekstra zdolności. Bardziej liczy się wyobraźnia i chęci (plus siła i cierpliwość, jak dostaniesz ciągnik z manualną skrzynią 😜). To, kiedy zrobisz prawko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Z tego, co wiem nie trzeba mieć prawa jazdy kategorii B przez określony czas, żeby zacząć robić kategorię C. Mój mąż też późno robił B – miał 24 lata 😁. C i C+E robił 3 lata później. Powiem tak, według mnie warto najpierw opanować dobrze jazdę samochodem osobowym. Po pierwsze, będzie Ci łatwiej zdać wyższe kategorie, a po drugie nabierzesz pewności i doświadczenia za kierownicą. Moim zdaniem Pio był okropnym kierowcą przez pierwszy rok po zdaniu prawka. Raz nawet na skrzyżowaniu kazałam mu się przesiąść. Powiedziałam, że dalej z nim nie jadę, bo się zwyczajnie boję. Dopiero później zmienił styl jazdy i teraz wolę nawet jak on prowadzi. Ze swojej strony odpowie na Twój komentarz jak wróci z trasy. Pozdrawiam, Sylwia 😊.

    • Reply
      piechnie.pl
      31 października 2019 at 23:20

      Cześć Artur. Samo zrobienie prawka to jest pikuś, ale i wydatek. Najważniejsze jest to, czy lubisz jeździć autem. Moim zdaniem trzeba trochę pojeździć, żeby się dowiedzieć, czy lubisz kierować. Nie chodzi tutaj o dojazd do pracy/powrót np. 50 km, tylko np. zrobić te 300 km na raz. Jeżeli pojeździsz i powiesz, że to jest to co chcesz robić, to spoko. Tak jak napisałem we wpisie – zdobić C+E to żaden problem, ale jeśli męczy Cię dłuższa jazda i po prostu nie lubisz tego to wiadomo, że długo nie wytrzymasz na ciężarówkach, także szkoda zachodu i wydanej kasy. Moja rada jest taka, żebyś jednak pojeździł na kat. B tyle, ile będzie trzeba, żebyś nauczył się odpowiedzialnego kierowania. Mam na myśli obserwację wszystkiego dookoła (lusterka, ludzi na chodnikach itp.), przewidywanie (np. idzie grupka młodzieży, która się przepycha lekko na żarty a Ty jako kierowca musisz być przygotowany, że jeden drugiego może za mocno popchnąć i ten wpadnie na ulice przed Twoją maskę), patrzenie na znaki (bo tirem możesz w most przywalić) itd. Jest jeszcze kilka innych kwestii, które wchodzą w krew razem z doświadczeniem. Rozwalić ciężarówkę, albo zabić kogoś to jest chwila… Jeżeli chodzi o przyzwyczajenie do auta to luźna guma – człowiek się do wszystkiego przyzwyczai a na C+E i tak na nowo byś to robił, bo inne gabaryty przecież. Moim zdaniem pojeździj na B, nabierz trochę doświadczenia i wtedy decyduj. Pamiętaj, że dużym pojedziesz +/- 90km/h. Mam nadzieję, że odpowiedź jest wyczerpująca 😂😂😂 Pozdrawiam i jakbyś miał jeszcze jakieś pytania, to służę pomocą 😉

  • Reply
    Dorota
    1 listopada 2019 at 22:36

    Cześć, a jakby babka chciała na tira? Znaczy ja? Jakie powinnam mieć zasoby? Czy muszę być jakoś bardzo silna albo wyszczekana? Jakie trudności mogą mnie spotkać ?

    • Reply
      piechnie.pl
      10 listopada 2019 at 13:41

      Hej 😊 Z tej strony Sylwia. Odpowiem z mojego punktu widzenia, bo nie raz z Piotrkiem jeździłam i ciężarówkę też zdarzyło mi się poprowadzić 😜😂. Zasoby są potrzebne głównie finansowe na prawko i kwalifikację. Plus Twoje chęci do spędzania naprawdę dużej ilości godzin za kierownicą. Ciągnik staje się Twoim drugim domem. Z siłą to raczej nie przesadzajmy. W większości aut są automatyczne, albo półautomatyczne skrzynie biegów, więc nie trzeba się za dużo namachać. Może troszkę siły potrzeba do podpięcia przewodów z przyczepy, ale wątpię żebyś nie dała rady tego zrobić. Za pierwszym razem jest najgorzej, trzeba swój sposób na to znaleźć 🙈😅. Co do wyszczekania no to nie wiem… Są normalni kierowcy, którzy dla kobiet są bardzo uprzejmi. Ale są też prostaki, którzy tylko czekają na Twój błąd. Żeby móc poszydzić. Mój Pio się śmieje, że nie może się doczekać, aż kiedyś taki trafi na mnie 😂. Bo wyszczekania to mi nie brakuje 😂. Kilka razy mieliśmy na drodze sytuację, kiedy jakiś idiota zajechał nam drogę. A Ci kretyni zazwyczaj kiedy im się trąbnie, albo mignie długimi to jeszcze przyhamują, żeby im w dupę wjechać. Ja takich sytuacji nie przepuszczam. Wyprzedzam, zatrzymuję auto w dozwolonym miejscu i spuszczam opieprz pajacowi. Ciekawe jest to, że jeszcze żaden mnie nie przekrzyczał 😂😂😂. Zawsze też proponuję wysłanie nagrania z kamerki na policję. Jakoś nigdy nie chcą. Jeżeli chodzi o trudności, które mogą spotkać kobietę za kierownicą ciężarówki to nie podpowiem, bo kierowcą zawodowym jeszcze nie jestem 😉 Ale śledź nas, może coś się zmieni 😁

  • Reply
    żuczek
    2 stycznia 2020 at 00:25

    Chętnie bym się podjął zrobienia prawo jazdy boje się tylko jednej rzeczy mianowicie co będzie gdy coś się zepsuje ,jestem totalnie lewy w sprawach mechaniki ,elektryki, boje się że auto zgaśnie i będę płakał na krawężniku co wtedy

    • Reply
      piechnie.pl
      17 stycznia 2020 at 16:09

      Cześć Żuczek, sorki za tak późną odpowiedź, ale ciężko było ostatnio u mnie z wolnym czasem… To, czego musisz się nauczyć to wymiana żarówek w lampach, zabezpieczyć ładunek, dolewać oleje i inne płyny, przecierać lampy i tablice, wymienić koło (jeżeli masz oczywiście odpowiedni klucz i koło).Jeżeli coś się na poważnie zepsuje, to masz dwie opcje:
      1. Nie znasz się i nie chcesz naprawiać auta.
      W razie awarii rozstawiasz trójkąt za naczepą i dzwonisz do szefa (bez płaczu 😜😁). Opisujesz mu sytuację i szef decyduje, co robi (przyjeżdża sam/przysyła swojego człowieka od napraw/załatwia serwis mobilny). Warto wspomnieć przy rozmowie o pracę o tym, że nie znasz się na naprawach. Patrz też, co jest napisane w umowie (kierowca, czy kierowca-mechanik).
      2. Nie umiesz, ale chcesz spróbować naprawiać.
      Robisz to samo, co w punkcie pierwszym, tylko po opisaniu sytuacji dalej rozmawiasz z szefem i on Ci tłumaczy co i jak masz sprawdzić/zrobić. Jeżeli coś pieprznie do tego stopnia, że nie masz szans tego zrobić, to przyjeżdża serwis mobilny i się tym zajmuje.
      Ja nie jestem mechanikiem, pierwszą kategorię prawa jazdy zrobiłem dopiero w 2015 roku. Opiszę Ci kilka sytuacji, które mnie spotkało.
      I. Zepsuła mi się rurka od wlewu oleju, auto od spodu całe zalane, szef nie wiedział co robić. Miałem duck tape, więc podniosłem kabinę do góry i zakleiłem dziurę. Zajęło mi to ponad 3h roboty i masę kombinowania. Zrobiłem, szef zadowolony, dalej jechałem do Wrocławia kolejne 3h upierdolony w oleju po pachy i spocony jak po całym dniu tyrania w słońcu na budowie. Co za to dostałem od szefa? Nic. Nawet 5 złotych premii.
      II. Ostatnio rozkręcałem naczepę na większy kontener. Niestety zastała się, bo wieki nie była rozkręcana i nie dało rady tego w normalny sposób zrobić. Tak się przesunęła, że nie mogłem jej ani skręcić ani rozkręcić. Najpierw próbowałem przywiązać ją pasem do drzewa, ale nie dało rady jej tak wyciągnąć, więc po prostu pieprznąłem na wstecznym w drzewo, żeby wskoczyła na swoje miejsce i żebym mógł cokolwiek załadować na nią. Jaka premia za 5 godzin szarpaniny przez niesprawną naczepę? Żadna.
      Sam oceń, czy opłaca Ci się auto naprawiać, spocisz się, umęczysz, upierdolisz a i tak będziesz z tego gówno miał. Tylko szef się będzie cieszył, bo na mechaniku/serwisie zaoszczędzi. I weź pod uwagę, że jeżeli się weźmiesz za naprawę (nawet na prośbę szefa), to jak coś bardziej zjebiesz, albo samo się pogorszy, albo samochód się rozpieprzy za następny miesiąc, to będzie to na Ciebie. Bo jak się zwali winę na kierowcę, to można nie dawać żadnej premii. Na zwykłe, ludzkie “dziękuję” za naprawy też nie ma co liczyć. Jedyny plus z naprawiania auta na własną rękę to to, że szybciej ruszysz dalej w trasę. Sam sobie przemyśl, co lepsze. Ja tylko raz dostałem premię (200 zł) – kiedy wymieniałem rozrusznik na S8. Nigdy tego nie powtórzę. Nie jest fajnie, kiedy 5h grzebiesz pod uniesioną kabiną a debile z branży nawet nie zmieniają pasa na lewy. Nie było to warte ryzykowania mojego zdrowia.
      Jeżeli mimo wszystko na początku pracy ustalisz z szefem, że będziesz próbował naprawiać auto, to ustal zasady. Ty mówisz, ile chcesz za naprawę, jeżeli naprawiasz to na odpowiedzialność szefa a jeżeli ktoś inny będzie musiał wykonać naprawę, to zapytaj czy masz płacone za godziny oczekiwania (może to być kilka, kilkanaście, albo kilkadziesiąt godzin, weź to pod uwagę). Jak masz jeszcze jakieś wątpliwości, to pytaj 😁.

  • Reply
    Adam
    7 stycznia 2020 at 17:41

    W jakiej szkole robiłeś prawko? I czy ewentualnie jakaś polecasz ?

    • Reply
      piechnie.pl
      8 stycznia 2020 at 13:12

      Prawko robiłem w “Sowa Agnieszka. Ośrodek Szkolenia Kierowców” w Brzezinach pod Łodzią i bardzo polecam. Pan Henio jest niezastąpiony. Ale wiadomo, że jeżeli jesteś z drugiego końca Polski, to nie będziesz tu dojeżdżał 😊. Polecam poszperać i wybrać po prostu najtańszą szkołę. Ja tak znalazłem swój ośrodek jazdy 😁. I jestem mega zadowolony.

  • Reply
    Adam
    9 stycznia 2020 at 11:14

    Jestem z Łodzi dlatego pytam, bo wiem że ze szkołami bywa różnie i trwa to czasami 2x dłużej niż powinno. Dzięki wielkie za odpowiedz 😉

    • Reply
      piechnie.pl
      9 stycznia 2020 at 17:57

      Nie ma sprawy 😁 Skoro jesteś z Łodzi, to polecam mega swój ośrodek. Nie ma problemów z terminami a pan Henryk ma wieloletnie doświadczenie i jako kierowca międzynarodowy i instruktor jazdy. No i myślę, że cenę też ma konkurencyjną w porównaniu do łódzkich szkół 😊

  • Reply
    Jak wygląda praca kierowcy zawodowego? Moja opinia po roku doświadczenia ~ PIECHNIE
    11 lutego 2020 at 18:01

    […] Tutaj znajdziecie wpis o tym, jak zostać kierowcą zawodowym i ile to […]

  • Reply
    Kobieta kierowcą zawodowym. Jak i dlaczego zdobyłam prawo jazdy c+e? ~ PIECHNIE
    31 marca 2020 at 21:02

    […] szukacie odpowiedzi na pytanie, ile kosztuje zdobycie uprawnień, to znajdziecie je tutaj. Natomiast jeśli ciekawi Was, jak wygląda ta praca i co Pio ma do powiedzenia o swoim […]

  • Reply
    Andrzejek
    17 lipca 2020 at 15:20

    W Poznaniu super szkolą w Autodrive. JA tam robiłem c+e i było naprawdę spoko. Dobry sprzęt dobrzy instruktorzy. I dodatkowym plusem jest to że pomogli mi załatwić dofinansowanie do kursu

  • Leave a Reply