Pomysł na zrobienie Pad Thai’a narodził się w mojej głowie przez obserwowanie na Instagram’ie Ani Sudoł. Niestety, jej wersja tego dania zawierała składniki, których mój organizm nie toleruje. No i miała zdecydowanie za dużo kalorii jak dla osoby odchudzającej się. Postanowiłam więc wymyślić swój przepis, który będzie zawierał tylko dozwolone dla mnie produkty i będzie miał na tyle małą liczbę tych podłych kalorii (które zazwyczaj gromadzą mi się w oponie i udach 😜), żebym mogła go bez problemu jeść na diecie. Udało mi się ❤️. I to z takim efektem, że nie ma tygodnia, żeby Piotrek nie dopominał się “patataja” 😂.

Chciałabym Wam zaznaczyć, że ja Pad Thai’a traktuję jako świetny pomysł na przemycenie warzyw w mojej diecie. Rozpaczam nad tym, ale zdecydowanie nie jestem ich fanką. Mam odruch wymiotny, jak próbuję zjeść samego pomidora czy kiełki. Do “patataja” mogę natomiast wrzucić wszystko i w ten sposób zafundować organizmowi dodatkową porcję witamin. Poza tym, do tego dania możecie wykorzystać warzywa, które już nie są pierwszej świeżości i w ten sposób powoli stosować ideę “zero waste” w swoim domu. Tylko żeby nie było – każde warzywo z choćby odrobiną pleśni czy nadgnicia WYRZUCAMY! Jedynie takie lekko zwiędłe/uschnięte przysłużą się naszemu zdrowiu 😉.

W nawiasach wypisałam Wam składniki opcjonalne, czyli takie, bez których Pad Thai też będzie przepyszny. Rzadko mam ochotę na np. cukinię i robię z samymi pomidorami. Wy możecie dać dodatkowo takie warzywa, jakie tylko chcecie. Polecam kiełki, bo są mega zdrowe a wcale ich w daniu nie czuć 😁. Pad Thai Wam się nie uda bez trzech składników głównych: pasty z czerwonego curry, płatków drożdżowych (smakują jak ser żółty 😍) i masła migdałowego.

Składniki na dwie porcje:

100g makaronu ryżowego (wstążki)

10g oleju kokosowego

2 czerwone cebule (może być też jedna biała, jedna czerwona)

3 pomidory

1/2 cukinii (opcjonalnie)

opakowanie kiełków brokułu/jarmużu/rzodkiewki (opcjonalne)

szklanka wody

2 łyżeczki czerwonej pasty curry (jak nie lubicie ostrego to mniej)

sól

płatki drożdżowe (daję “na oko”, mniej więcej 5-10g)

50g masła migdałowego

szczypiorek

Przygotowanie:

1. Wkładamy makaron ryżowy do miski i zalewamy go letnią lub ciepłą wodą (byle nie gorącą)

2. Obieramy cebulę i kroimy ją w cienkie piórka

3. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy olej kokosowy i wsypujemy cebulę

4. Kroimy pomidora (ja kroję w kostkę) i inne warzywa

5. Kiedy cebula się zeszkli, wtedy wsypujemy resztę warzyw, wlewamy pół szklanki wody i dodajemy pastę curry

6. Dokładnie mieszamy, żeby pasta połączyła się z wodą i wszystkimi warzywami, solimy

7. Kiedy woda w większości wyparuje, wrzucamy makaron, dolewamy resztę wody i dokładnie mieszamy

8. Jak już makaron wchłonie płyn, wsypujemy płatki drożdżowe i wlewamy masło migdałowe

9. Wszystko bardzo dokładnie mieszamy i smażymy dopóki cała woda nie zniknie

10. Wykładamy na talerz i posypujemy szczypiorkiem

Gotowe! Życzę Wam smacznego ❤️. Mam nadzieję, że zakochacie się w tym daniu tak jak i my 😍.

Dla odchudzających się: jedna porcja ma około 400-500 kcal (w zależności, co dodacie).

Na zdjęciach u góry jest wersja z pomidorami i kiełkami. Natomiast poniżej wstawiam Wam wersję z pomidorami, cukinią i szczypiorkiem.