Lifestyle

10 najgorszych horrorów 2018 i 2019 roku

Wczoraj wstawiłam Wam 10 najlepszych horrorów 2018 i 2019 roku (tutaj link). Poszukując pozycji z tego gatunku, które naprawdę warto obejrzeć, znalazłam ogrom gniotów, które zawiodły moje oczekiwania jako odbiorcy. Dla niektórych z Was horrory te mogą być bardzo dobre, ale mi kompletnie nie podpasowały. Obejrzenia części z nich żałuję i szkoda mi, że nie mogę ich odzobaczyć 😜. Inne natomiast były całkiem ok, ale zostały niedopracowane przez reżysera/scenarzystę, albo miały beznadziejne zakończenie. Zapraszam Was więc na moje zestawienie 10 najgorszych horrorów 2018 i 2019 roku. Może kogoś z Was uchronię przed zmarnowaniem swojego czasu.

1. Midsommar. W biały dzień

Jejku, jakie ja wielkie nadzieje pokładałam w tym filmie! Po zwiastunie naprawdę chciałam go obejrzeć i zobaczyć, co popieprzonego tak naprawdę dzieje się w tej szwedzkiej wiosce. No i rzeczywiście jest mocno popieprzona. Dla mnie za mocno. Reżyser i scenarzysta chyba chcieli być artystami, ale im nie wyszło. Pewna scena z rudowłosą dziewczyną i chórem mnie po prostu rozwaliła na łopatki. Po co, na co to komu było? Nic i tak nowego ani znaczącego do filmu nie wniosła. Cały film może i bym zniosła, zakończenie w miarę ok (spojler: fajnie pokazuje jak ludzie są zapatrzeni ślepo w swoje religie), no ale część scen była zdecydowanie przegięciem pały a ta z rudą to już w ogóle wywołuje tylko śmiech i takie wtf?! I później już człowiek nie jest w stanie wziąć tego “horroru” na poważnie. Byłaby z tego fajna czarna komedia. Ja popłakałam się ze śmiechu dwa razy w trakcie seansu 😂.

2. Dziedzictwo: Hereditary

Film tego samego reżysera, co Midsommar. Tyle tylko, że z Hereditary byłby naprawdę zajebisty horror. Gdyby nie zakończenie. No kurde nie pamiętam kiedy ostatnio końcówka zabiła mi frajdę z filmu. Tutaj odbiera ono całe przerażenie, jest niedopowiedziane i wywołuje raczej śmiech jak scena z rudą w Midsommar, niż niepokój. W ogóle masa wątków nie zostaje dopowiedziana, horror ma zmarnowany potencjał. Ja nienawidzę się pod koniec seansu domyślać, co autor miał na myśli i kminić kolejne kilka dni o co w filmie tak naprawdę chodziło. Tutaj nie chodziło o nic. Gratuluję reżyserowi zepsucia świetnej gry aktorskiej Toni Collette, zmarnowania postaci creepy córki i ogólnie braku pomysłu na logiczne połączenie filmu w całość.

3. To: Rozdział 2

Zawiodłam się na pierwszej części “To”, ale druga ją chyba przebiła. Jako osoba, która jeszcze nie czytała powieści King’a mogę śmiało stwierdzić, że nie wiem, o co w tym filmie chodziło. Większość horroru nie jest dla mnie w ogóle straszna. Nawet jump scare’y mnie nie wzdrygały. I ja już nie wiem, czy Pennywise był kosmitą, złem, czy czym?

4. Suspiria

Muszę przyznać, że ten film jest najlepszy tutaj i warto go obejrzeć. Nie żałuję poświęconego na niego czasu, bo rzeczywiście był przerażający, zagadkowy, popieprzony i zostawił mnie z sieczką w głowie. Ale no kurde to zakończenie… Zepsuło wszystko. Jak w Hereditary. Też bardziej wywołuje śmiech niż spaja wszystko w całość. Można było to zdecydowanie lepiej zrobić. Więcej mistycyzmu/okultyzmu/magii/wyjaśnienia historii niż krwi. Wycięłabym również z filmu wszystkie wątki o wojnie i psychologu, bo były zupełnie niepotrzebne i tylko przedłużyły i tak długi film.

5. Smętarz dla zwierzaków

Kolejna ekranizacja powieści King’a, którą zhejtuję 😂. A zapowiadała się naprawdę dobrze… Poziom tego filmu to zwyczajne dno. Wszystko, co potrzebujecie widzieć jest w zwiastunie. Do tego obejrzyjcie sobie samą końcówkę i tyle Wam powinno wystarczyć. Nie trzeba marnować półtorej godziny z życia. Głupota ojca jest tak rażąca, że aż nierealna. No bo halo, przywracasz do życia sierściucha, który jest zupełnie inny niż przed śmiercią – agresywny i patrzy na wszystkich jak sam szatan, ale hej, przywróćmy do życia też tragicznie zmarłą córkę. Why not 😂😂😂? Do tego milion niedopowiedzianych i niewyjaśnionych wątków. A końcówka to już w ogóle śmiech na sali.

6. Ma

Dla mnie ten film nie ma prawa być zaliczany do horrorów. To jest dramat. Nudny jak flaki z olejem. Chyba nawet nie mam nic więcej do napisania o nim. Film, w którym wszystkiego można się domyśleć po pierwszych 10 minutach…

7. Velvet Buzzsaw

To jest naprawdę dobry film. Ma ciekawą historię, jest inny niż większość. Coś nowatorskiego, oryginalnego. Z plejadą świetnych aktorów. Niestety, został spieprzony przez masę niedopowiedzeń. Nie liczcie, że dowiecie się, dlaczego sztuka w tym filmie staje się mordercza. Nic nie zostało wyjaśnione.

8. To my

Horror ten zapowiadał się całkiem dobrze. Liczyłam, że główni bohaterowie będą uciekać przed złymi postaciami, walczyć z nimi a na koniec będzie jakieś bum, które wyjaśni o co tak naprawdę chodziło. Fajnie rozwija się i klaruje wątek z Adeleide i Red, ale reszta… i zakończenie… No cóż, po seansie czytałam różne wyjaśnienia i recenzje tego filmu, ale nic z tego nie kupuję. Sorry, ale jakoś nie przemawia do mnie to, że jest on cały naszprycowany symboliką i we wszystkim trzeba upatrywać drugiego dna. Może jestem głupia. A może głupi jest ten film. To pozostawiam do zadecydowania Wam, po obejrzeniu tego horroru.

9. Prawda czy wyzwanie

Kolejna komedia a nie horror. Film byłby nawet ok, gdyby nie masa niedorzeczności. Np. kolega/koleżanka ginie Ci na rękach a Ty 3 sekundy później wstajesz i mówisz “To co robimy dalej?” 😂. Albo najpierw mówisz, że lepiej żeby zginęła jedna osoba niż grupa, a później narażasz na zagładę cały świat 😂. Bitch, please… Mogłaby być z tego dobra czarna komedia.

10. Ghostland

Film całkiem fajny. Jednego zwrotu akcji się nie spodziewałam kompletnie. Niestety na nim reżyser chyba wyczerpał cały zapas energii i pomysłów 😅. Poza tym jednym zwrotem nie ma tam nic ciekawego. I nie mam pojęcia, co słowo “ghost” robi w tytule… Generalnie do horrorów bym go nie zaliczyła.

Poza wszelką skalą: Mandy

Postanowiłam, że tego “horroru” nie będę umieszczać w zestawieniu top 10, bo byłoby to obrazą dla reszty pozycji. Tego się po prostu nie da odzobaczyć. Obejrzałam go ze względu na Nicolasa Cage’a. No cóż, chyba upadł na samo dno, ugrzązł w mule i zaplątał się w wodorosty. Jak mógł zagrać w takim gniocie?! Tego się nawet nie da opisać. Tragedia. Nie oglądajcie.

Oglądaliście któryś z przedstawionych przeze mnie horrorów? Jak Wasze wrażenia? Zgadzacie się z moimi odczuciami, czy kompletnie nie?

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Paatix
    28 października 2019 at 10:33

    Zdecydowanie “To” i “Cmętarz dla zwierząt” to porażka jeśli chodzi o ekranizacje. Mega mnie zanudziły, nic się w nich nie działo, ale książki polecam!

    • Reply
      piechnie.pl
      28 października 2019 at 13:42

      Ja też się na nich wynudziłam za wszystkie czasy i chyba tylko jedna scena w “To” mi się podobała (ta z tą babcią). Reszta to gnioty. No właśnie książki muszę koniecznie nadrobić… Od dzisiaj miałam plan wrócić do codziennego czytania, więc chyba wezmę jako pierwszego na warsztat King’a 😁

    Leave a Reply