Jeżeli obserwujecie nas już jakiś czas, to wiecie, że ponowne odwiedziny Pragi, były na szczycie mojej listy marzeń. Kocham to miasto! Kiedy więc dowiedzieliśmy się, że będziemy spędzać pauzę weekendową na autostradzie 11km od centrum, skakaliśmy do góry ze szczęścia 😍! Nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko ruszyć głową i włączyć myślenie 😁. Z tego wpisu dowiecie się, w jaki sposób dostaliśmy się z autostradowego parkingu do centrum, co zobaczyliśmy, gdzie zrobić zakupy w dalszą trasę, a także ile taka wycieczka nas kosztowała 😊. Wstawię Wam również odnośniki do naszych wcześniejszych wpisów o Pradze, żebyście mogli zadecydować, co chcecie zwiedzić będąc na miejscu 😄.

Gdzie zaparkowaliśmy ciężarówkę i jak dostaliśmy się do centrum?

Parking

Długo szukaliśmy fajnego parkingu w okolicy Pragi. Niestety, nie znaleźliśmy takiego, który spełniałby nasze oczekiwania. Zaparkowaliśmy więc tam, skąd mieliśmy najłatwiejszy dojazd do centrum, czyli na stacji Benzina na D5 Rudná (dokładną lokalizację znajdziecie w relacji wyróżnionej na Instagramie “Praga TIRem”). Musieliśmy się pogodzić z brakiem prysznica. No ale trudno, czego się nie robi, żeby odwiedzić Pragę 🙈😅❤️. Przynajmniej parking i toalety były darmowe. Muszę Was jednak ostrzec, że w sobotę około południa było tam naprawdę ciężko znaleźć miejsce dla zestawu.

Postanowiliśmy, że przez resztę soboty sobie odpoczniemy, a w niedzielę z rana ruszymy na podbój centrum. Zaczęliśmy przeglądać net’a i jakież było nasze zdziwienie, kiedy dowiedzieliśmy się, że akurat kilka dni przed naszym przyjazdem, Czechy wprowadziły lockdown! Na szczęście można było spacerować na świeżym powietrzu i chodzić na zakupy spożywcze, więc zdecydowaliśmy, że to będzie nasza linia obrony w razie ewentualnego zatrzymania 🙈😂.

Dojazd do centrum

Po długiej współpracy z Google Maps zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, jeżeli zamówimy sobie na parking Ubera/Bolta i dojedziemy nim do linii metra. Padło na Bolta, bo był 20 koron tańszy od Ubera 😜. Pan kierowca podjechał w przeciągu 3 minut i zawiózł nas do stacji metra Zličin (linia B). Kupiliśmy bilet w automacie za 24 korony i ruszyliśmy do centrum (metro dojeżdża prosto do Starego Miasta, więc nie trzeba się w nic przesiadać). Wysiedliśmy na stacji Karlovo námêsti, żeby najpierw udać się do Wyszehradu (ostatnim razem zabrakło nam czasu, żeby się tam wybrać). Jeżeli chcecie wysiąść w samym centrum, wybierzcie stację Mustek. Prawda, że prosta sprawa z tym całym dojazdem 😍?

Zwiedzanie

Tak właściwie, to powinnam napisać “spacerek po Pradze”, zamiast “zwiedzanie”. Stolicę Czech zwiedziliśmy w 2018 roku, teraz chcieliśmy po prostu udać się na taki “stroll down the memory lane”, czyli spacer wspomnień i odwiedzić to, co najbardziej nam się spodobało, czyli Stare Miasto ❤️. Plus obczaić Wyszehrad, bo ostatnio zabrakło nam na niego czasu.

Wyszehrad

Wyszehrad to nic innego, jak wzgórze z którego roztacza się niesamowity widok na Pragę. Kiedyś znajdował się tu także zamek (obecnie jedyny zamek w Pradze jest na Hradczanach). Do najważniejszych punktów wycieczki po Wyszehradzie zaliczyć trzeba park z punktem widokowym, Łaźnię Libuszy (również z punktem widokowym) oraz Bazylikę św. Piotra i Pawła. Jeżeli lubicie podziwiać krajobrazy, to serdecznie polecamy Wam spacer właśnie po Wyszehradzie. Drugim miejscem z którego roztacza się niesamowity widok na Pragę są Hradczany, ale tam zawsze jest “ludziów jak mrówków” 😜. Wyszehrad jest zdecydowanie mniej popularny.

Stare Miasto

My tylko na Starym Mieście w Pradze moglibyśmy spędzić ze dwa dni 🙈. Tam jest tyle uliczek, sklepików i atrakcji turystycznych, że naprawdę nie da się nudzić. Oczywiście w trakcie lockdown’u tylko nieliczne miejsca były czynne. Udało nam się na szczęście zjeść Trdelnik (kołacza węgierskiego), napić grzanego winka i zakupić kilka pamiątek. Niestety, nie zjedliśmy knedlików i innych czeskich przysmaków, ponieważ restauracje były zamknięte 😅. Spacer zaliczamy jednak do udanych. Byliśmy tam w praktycznie tym samym terminie co dwa lata temu, tylko teraz udało nam się zobaczyć Pragę bez zatrważającej liczby turystów. Nie mogliśmy wręcz uwierzyć, że jest tak pusto. Nawet na Moście Karola.

Muzeum Narodowe

Ze Starego Miasta poszliśmy do Muzeum Narodowego. Ulica Na Prikope jest zazwyczaj pełna życia i przeróżnych sklepów. Teraz było tam absolutnie pusto. Piotrek ubolewa na równi ze mną, że nie udało nam się tym razem odwiedzić Hamleys’a 🙈😜😂. Doszliśmy za to aż do Muzeum Narodowego. Po tym dziesięciokilometrowym spacerku po Pradze, nie pozostało nam już nic innego jak tylko udać się do stacji metra i wracać do MANika 😊.

Powrót do ciężarówki i zakupy po drodze

Zaraz obok Starego Miasta wsiedliśmy do metra linii B na stacji Mustek. Tym razem kupiliśmy bilet za 32 korony, żeby na spokojnie dojechać do naszego przystanku (Zličin). Po wyjściu z metra stwierdziliśmy, że podejdziemy jeszcze do sklepu na zakupy. Wybraliśmy hipermarket Globus, który znajdował się w odległości 450m od przystanku. Polecamy zakupy tam. Sklep jest ogromny i mają mega wielki wybór produktów. Możecie tanio kupić czeskie piwa, Absinth (o połowę taniej niż w centrum) i słodycze. Kiedy już się obkupiliśmy, wezwaliśmy Bolta. Kierowca podjechał nam pod samo wejście (dzięki temu nie musieliśmy nigdzie taszczyć kilku zgrzewek wody 🙈) i odstawił nas pod drzwiami MANika.

Ile wydaliśmy?

No to teraz pora podsumować, ile wyniosła nas niedziela w Pradze.

Bolt do stacji metra – 200kc (35,19 zł)

Bilet do metra x2 – 24kc (8,45 zł)

Trdelnik x2 – 28,14 zł

Grzane wino x4 😜 – 13,72 + 19,34 zł

Bilet do metra x2 – 11,26 zł

Bolt do parkingu – 125kc (21,99 zł)

Suma – 138,10 zł, czyli po 69,05 zł za osobę.

Zakupów w to nie wliczam, bo były to zapasy w trasę. W Globusie wydaliśmy 125,72 zł. Za same pamiątki (czekolady, piwo, magnes, itp.) nie mam pojęcia, ile daliśmy, ale nie było to dużo. Za wszystko płaciliśmy kartą.

Podsumowanie

Nie sądziłam, że uda nam się zobaczyć Pragę będąc w trasie. Tym bardziej nie spodziewałam się, że na tą przyjemność wydamy zaledwie niespełna 140 zł. Uważam, że totalnie było warto! Mam nadzieję, że następnym razem, kiedy tu zawitamy, nie będzie już lockdown’u i uda nam się zjeść coś pysznego, odwiedzić muzeum tortur i Madame Tusseauds i poszlajać się znów po starówce 😜😅. Jeżeli szukacie bardziej merytorycznych wpisów odnośnie zwiedzania Pragi, to polecam zajrzeć:

TUTAJ, aby znaleźć 10 miejsc, które warto zobaczyć będąc w Pradze

i TUTAJ, aby zobaczyć nasze polecajki z wizyty w stolicy Czech w 2018 roku

oraz TUTAJ, aby obczaić, w jakie pamiątki się zaopatrzyć

Nie mogę się doczekać, jakie miasto zwiedzimy w trakcie obecnej trasy 😄.