Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo bliskim mojemu sercu tematem. Jak większość z Was wie, skończyłam filologię angielską i pracowałam w różnych szkołach jako nauczyciel. Zrezygnowałam z tego fachu w czerwcu 2018 roku i nie mam zamiaru wracać do zawodu. Od kilku tygodni słucham w radiu o planowanym proteście nauczycieli. Bardzo się cieszę, że wreszcie chcą walczyć o lepsze życie dla siebie i swoich rodzin. Nie wszyscy jednak podzielają moje zdanie. Fala hejtu, która wylewa się na belfrów mnie przeraża. Czy w tym kraju są jeszcze dobrzy, myślący własnym mózgiem ludzie? Bo ja ostatnio mam wrażenie, że jest ich zatrważająco niewielu.

Hejt i propaganda

W piątek, od razu po otworzeniu Facebook’a zobaczyłam udostępniony post, który był częścią propagandy antynauczycielskiej. Jako, że jestem bardzo emocjonalnym człowiekiem, udostępniłam go na swoim Instastory, wraz z moimi komentarzami (wrzucam Wam screen poniżej). Kilkanaście osób napisało do mnie prywatne wiadomości, z których aż wylewał się brak poszanowania zawodu nauczyciela. Inni czepiali się szczegółów w stylu “pielęgniarki wcale tyle nie zarabiają”. Zamilkłam na jeden dzień, żeby się uspokoić. Gdybym napisała Wam wpis “na gorąco”, prawdopodobnie znalazłoby się tam coś, czego później bym żałowała. Przemyślałam sobie wszystko, przegadałam z mężem i postanowiłam, że dzisiaj opiszę Wam, jak protest nauczycieli wygląda z mojej perspektywy.

Dodam jeszcze, że nie chodzi tu o to, kto ma lepiej a kto gorzej. Nie interesuje mnie licytowanie się czy bardziej potrzebna i wyczerpująca jest praca pielęgniarki, policjanta, lekarza, sprzątaczki, kasjera czy nauczyciela. Każdy człowiek liczy się tak samo. Każdy zawód jest tak samo przydatny społecznie. Ktoś musi zamiatać ulice, ktoś musi dbać o bezpieczeństwo, ktoś musi nas leczyć, ktoś musi kształcić nasze dzieci, ktoś musi zapewniać produkty spożywcze. Każdy ma swoje zadania i rolę do spełnienia.

Rozprawmy się teraz z kilkoma farmazonami, które zostały puszczone do sieci:

1. Nauczyciele pracują po 4-6 godzin dziennie i mają masę wolnego. Cztery godziny to nauczyciel spędza w klasie z uczniami. Nikt nie liczy czasu, który jest potrzebny na zrobienie klasówek czy kartkówek i sprawdzenie ich. Mi zajmowało to mniej więcej godzinę dla jednej prowadzonej klasy. Doliczmy do tego wszystkie zebrania i rady pedagogiczne. Plus kursy i szkolenia, bo nauczyciel musi dokształcać się regularnie. Dodajmy przygotowanie zajęć dla każdej z klas. Ta lekcja musi być ciekawa i najlepiej interaktywna, bo przecież inne nie zainteresują Twojego dziecka. I jeszcze dorzućmy całą biurokrację w stylu wypełniania dzienników, sprawozdań, protokołów, itp. Z perspektywy nauczyciela stażysty mogę jeszcze dodać, że aby dostać awans zawodowy i podwyżkę rzędu 80 złotych miesięcznie (?), musiałabym oddać dwa segregatory dokumentów podsumowujących rok pracy i potwierdzających jakim super ekstra belfrem jestem. Plus stanąć przed komisją. Śmiechnęliście? Bo ja tak.

2. Nauczyciele strajkiem krzywdzą uczniów. A moim zdaniem to rodzice wpadają w niepotrzebną panikę. Zazwyczaj są to osoby wiernie słuchające mediów, głoszących “prawdy” siane przez polityków. Nikt Waszych dzieci nie krzywdzi. Egzaminy się odbędą. Może w innym terminie, ale będą. A gdyby jednak nie? To przypominam, że w naszym kraju jest obowiązek szkolnictwa do 18 roku życia, więc Wasze dzieci będą musiały zostać przyjęte do liceów. Jeżeli nie na podstawie wyników egzaminów, to na podstawie ocen.

3. Nauczyciele zarabiają dużo. To jest genialny farmazon. Nauczyciele za pracę wyczerpującą umysłowo i psychicznie dostają tyle samo, co osoby składające opakowania do klocków Lego w fabryce. Albo i mniej. Bo nadgodzin i płatnych 100% weekendów wziąć nie mogą. Oczywiście, mogą spróbować szukać jeszcze kolejnego etatu w innej szkole. Życzę powodzenia po ostatniej reformie edukacji ?. Poniżej zamieszczam Wam tabelkę z wynagrodzeniami brutto nauczycieli w roku 2019. Sami sobie spójrzcie jakie to kokosy zgarniają. Jakbyście w razie nie byli świadomi to dodam, że aby zostać nauczycielem dyplomowanym to trzeba zmarnować jakieś 5 lat życia i totalnie osiwieć od kompletowania dokumentacji.

Poziom wykształcenia* Stopnie awansu zawodowego nauczyciela
nauczyciel stażysta nauczyciel kontraktowy nauczyciel mianowany nauczyciel dyplomowany
1 Tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym 2.538 2.611 2.965 3.483
2 Tytuł zawodowy magistra bez przygotowania pedagogicznego, tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym 2.250 2.289 2.584 3.033
3 Tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego, dyplom ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych, pozostałe wykształcenie 2.230 2.250 2.268 2.651

4. Innym ta kasa bardziej się należy. To jest mój hit. Pielęgniarkom się należy. Lekarzom się należy. Policji się należy. Rydzykowi się kilkadziesiąt milionów dotacji od państwa też należy. Natomiast NAUCZYCIELOM SIĘ NIE NALEŻY, BO MAJĄ WOLNE I PŁATNE FERIE, WAKACJE I WEEKENDY. Wiecie co? Ja w dupie mam te “wolne i płatne” ferie, wakacje i weekendy. Chyba gdyby było tak kolorowo i bajecznie to bym dalej pracowała w szkolnictwie i zgarniała te super wysokie pensyjki za “20h tygodniowo” a nie kombinowała z inną robotą, no nie? Według mnie, wszyscy którzy twierdzą, że kasa nauczycielom się nie należy są zwyczajnie zazdrośni i podli. Ja uważam, że podwyżki w tym kraju należą się WSZYSTKIM. Każdy, kto walczy o lepsze warunki bytowe, powinien mieć je zapewnione. Jestem za podwyżkami dla pielęgniarek, lekarzy, policjantów, strażaków i innych. Jestem też za tym, aby politycy zarabiali najniższą krajową i byli na swoich stanowiskach z powołania a nie chciwości ?.

Powiem Wam szczerze, że wolę pracować w ferie, wakacje i weekendy, ale mieć te 3-5 tysięcy na czysto i zero odpowiedzialności za drugiego człowieka. Wolę wyjechać i zbierać u Niemców ogórki na plantacjach. Albo robić w McDonald’s w Anglii. Serio. Nawet nie macie pojęcia, jak praca nauczyciela jest trudna i psychicznie wyczerpująca. Wszystko by jeszcze grało, gdyby pensja wynagradzała te trudy. Ale w tym wypadku tak nie jest. Sami pomyślcie, czy za 2-3 tysiące na rękę chcielibyście wychowywać i nauczać cudze dzieci, które nie zawsze są słodkie i miłe. Zapewne nie. I uwierzcie mi, że nauczycieli z powołania zostaje w szkołach coraz mniej. Będzie coraz więcej belfrów, którzy pracują tylko dlatego, że nie mają już za bardzo innych opcji zawodowych. Wiecie, kto ucierpi na tym stanie rzeczy najbardziej? Wasze dzieci. Tak, to nie ZNP chce skrzywdzić polskie dzieciaki, tylko obecnie panujący rząd. Co się stanie bez podwyżek dla nauczycieli? To proste. Ci lepsi, ceniący siebie i swoją wiedzę odejdą tam, gdzie zaproponują im większe zarobki ?. Przecież to logiczne. Ty byś zrobił tak samo.

Podsumowanie

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Polacy nie potrafią się zjednoczyć. Nie potrafią odsunąć na bok zazdrości, złośliwości i chytrości. Nie potrafią postawić się na miejscu drugiego człowieka. Nie potrafią zawalczyć o cudze dobro. Jestem przerażona niektórymi komentarzami, które czytam w internecie pod adresem nauczycieli. Rząd nie traktuje ich poważnie, rzuca im śmieszne propozycje z ograniczeniami czasowymi, jawnie pokazuje brak szacunku. A reszta społeczeństwa idzie za komentarzami polityków i propagandą medialną jak pies za kiełbasą. Zastanówcie się lepiej, kto w tym wszystkim jest ofiarą a kto katem. Co jest prawdą a co szopką pod publikę.

A co Wy sądzicie o strajku nauczycieli? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach! Jeżeli macie jakieś pytania związane z pracą nauczyciela, śmiało je zadawajcie. Jako była “facetka od anglika” chętnie odpowiem ?.

Wszystkie memy, teksty i cytaty pochodzą ze strony na Facebook’u Pokój Nauczycielski. Serdecznie polecam zajrzeć tam wszystkim, którzy są ciekawi prawdziwych i niewykreowanych przez media komentarzy nauczycieli, rodziców i uczniów na temat protestu.

Pozdrowienia z pokoju nauczycielskiego ⬇️?❤️