Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_about_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/about_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_social_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/social_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_latest_news_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/post_widget.php on line 12

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; orchid_facebook_widget has a deprecated constructor in /home/piechnie/domains/piechnie.pl/public_html/wp-content/themes/tuberose/inc/widgets/facebook_widget.php on line 12
Miesiąc z Netflixem: styczeń. ~ PIECHNIE
Lifestyle

Miesiąc z Netflixem: styczeń.

Kocham zarówno czytać książki, jak i oglądać przeróżne filmy i seriale. Strasznie jednak się wkurzam, jeżeli pozycja której poświęcę swój wolny czas, jest zwyczajnie do bani. Czuję się wtedy oszukana i mam ochotę krzyczeć „oddajcie mi tę godzinę z życia!”. Znacie to uczucie? Nienawidzę też poszukiwań dobrego filmu czy serialu. Nudzę się w trakcie okrutnie i po kilkunastu minutach jest mi już totalnie wszystko jedno, co obejrzę. Od mojej grudniowej operacji jestem uziemiona w domu, więc postanowiłam stworzyć nową serię wpisów na blogu, która pomoże Wam znaleźć warte obejrzenia w wolnym czasie pozycje. Zdecydowałam się oglądać to, co mi Netflix podsunie i po krótce Wam to we wpisach streszczać i przekazywać swoją opinię. Dzisiaj więc zajmijmy się serialami i filmami, które obejrzałam w styczniu.

Seriale:

1. Dom z papieru

„Dom z papieru” jest moim prywatnym hitem, ponieważ jest to pierwszy serial, który zainteresował mojego męża na tyle, że obejrzał ze mną wszystkie sezony i z niecierpliwością czeka na kolejny 😍. Opowiada on historię napadu i złodziei biorących w nim udział. Jest kozakiem. Polecam Wam obejrzeć pierwsze dwa sezony, a z trzecim wstrzymać się do wypuszczenia czwartego. Dlaczego? Otóż pierwszy i drugi sezon ukazuje historię jednego napadu, a trzeci i czwarty sezon przedstawia napad numer dwa. Serdecznie polecam. Ja jeszcze nie trafiłam na serial o podobnej tematyce. Pierwszy i drugi sezon są niesamowite. To, czy stwierdzę że trzeci jest również genialny zależy od tego, jak skończy się wychodzący w kwietniu sezon czwarty 😁.

2. Dawno, dawno temu

„Dawno, dawno temu” to serial, który wciągnął mnie do tego stopnia, że w przeciągu trochę ponad miesiąca obejrzałam 6 sezonów (każdy po 22 odcinki 🙈). Od czasów „Gotowych na wszystko” i „Seksu w wielkim mieście” nie byłam aż tak pochłonięta przez świat fikcji. Serial opowiada historie chyba wszystkich postaci, które znamy z przeróżnych bajek w zupełnie inny sposób. Ich przygody przeplatają się ze sobą i tworzą jedną spójną całość. Przeniesienie świata baśni do rzeczywistości jest naprawdę świetnym motywem. Polecajka dla każdego, kto kocha takie fikcyjne, baśniowe klimaty.

3. Limitless

Kiedy skończyliśmy z Pio oglądać „Dom z papieru”, mąż mi się tak w seriale wkręcił, że od razu znalazł ten i sobie po dwa odcinki na dobranoc oglądaliśmy 😊. Serial nawiązuje do filmu „Jestem Bogiem” i opowiada historię przezabawnego Briana, który zaczyna swoją przygodę z super-narkotykiem NZT. Trochę kryminału, trochę sensacji, rozwiązywanie zagadek zbrodni… Bardzo fajny i przyjemny serial. Jeżeli będzie kolejny sezon, to na bank się za niego weźmiemy 😁.

4. Slasher

„Slasher” to pierwszy serial z gatunku horroru, jaki obejrzałam (Pio go znalazł po obejrzeniu „Limitless” 😂). Miałam mieszane uczucia po pierwszych odcinkach, ale w końcu wkręciłam się do tego stopnia, że jak Pio nie było dwie noce pod rząd w domu, to musiałam się nieźle hamować, żeby go nie włączyć 😅. Każdy sezon serialu opowiada inną historię. Każda jest o seryjnym mordercy. My za każdym razem robiliśmy zakłady, kto jest tytułowym „Slasherem”, ale niestety żadne z nas nie zgadło w żadnym z sezonów 🤦‍♀️. A myślałam, że jestem w tym dobra 😜. Chyba właśnie tym mnie ten serial kupił. Lubię próbować rozwiązywać zagadki w trakcie oglądania i zwracać uwagę na szczegóły. Od razu ostrzegam, że „Slasher” jest cholernie brutalny i mimo, że obejrzałam w swojej karierze kinomaniaka mnóstwo horrorów, to przy niektórych scenach zamykałam oczy z obrzydzenia 🤪. Polecam fanom gatunku.

5. The I-Land

To chyba jedyny serial, którego raczej nie polecam. Zapowiadał się naprawdę dobrze, ale się zawiodłam. Końcówka jest zwyczajnie do dupy. Może powstanie drugi sezon, ale wątpię, że uratuje to całościowe wrażenie. Serial zaczyna się w momencie, kiedy grupka osób budzi się na bezludnej wyspie. Żadne z nich nic nie pamięta i jedynie główna bohaterka zdaje się być inteligentna. Ta pozycja według mnie miała potencjał, ale został on zepsuty.

Filmy:

1. Mowgli. Legenda dżungli

Nie lubię „Księgi dżungli” i nie obejrzałabym tego filmu, gdyby nie moja mama 😜. Pewnego wieczoru nie mieliśmy cierpliwości szukać czegoś ambitnego i mama wybrała ten film z proponowanych. Po seansie nie żałuję, bo nie jest to standardowa historia i mimo, że film jest współczesną bajką, to mnie wciągnął. Całkiem fajny. Lekko i przyjemnie się go ogląda.

2. Land of the lost

W sumie to mam tylko dwa słowa na opisanie tego filmu: głupi i śmieszny. Jeżeli macie ochotę się odmóżczyć po ciężkim dniu, to zdecydowanie polecam. Można się pośmiać.

3. Nocne istoty

Boszeee kolejny horror z potencjałem, który został totalnie spieprzony. Nie ma wyjaśnienia historii, wszystko jest dziwne i bez sensu. Nie marnujcie czasu. Zdecydowanie odradzam.

4. Clinical

Powiem tak – można było ten horror zrobić lepiej. Ale jest w miarę ok i nie żałuję obejrzenia go. Całkiem fajna historia. Jest wyjaśnienie w zakończeniu. Nie przerazicie się raczej w trakcie seansu, ale jak lubicie takie troszkę psychologiczne thrillery to powinien Wam się spodobać.

5. Wkręceni

Bardzo lubię filmy z Pawłem Domagałą. No on ma taki pocieszny wyraz twarzy, że od razu mi się lepiej na duszy robi 😜. Niestety ten film mnie w ogóle nie zainteresował i nawet Paweł tego nie uratował. Drugiej części nie mam zamiaru oglądać. Ach i to podobno komedia, a ja nawet razu nie parsknęłam 😉.

6. W cieniu księżyca

Nie wiem w sumie, co Wam o tym filmie napisać. Przez cały seans było mi strasznie szkoda głównej postaci. Fajny zamysł, ale historia mogłaby być zdecydowanie ciekawsza. Po prostu można było to zrobić lepiej i wykorzystać w pełni pomysł. Tak się nie stało i raczej drugi raz bym tego filmu nie obejrzała. Polecać go nikomu też nie mam zamiaru.

7. Wspomnienia płatnego zabójcy

To jest naprawdę spoko komedia. Można się uśmiać 😂. Obczajcie sobie zwiastun, ja zdecydowanie polecam.

8. Wysoka dziewczyna

Z jednej strony to naprawdę fajny młodzieżowy film. I niesie spoko przekaz o samoakceptacji. Z drugiej jednak strony, jako dziewczyna o wzroście 183 cm (główna bohaterka 185,5 cm) no to muszę trochę pomarudzić. Nigdy w życiu nikt mnie nie obrażał ze względu na wzrost, nigdy nie miałam problemu z założeniem szpilek i nigdy w życiu nie byłam w szkole gdzie nie byłoby kilku dziewczyn mojego wzrostu i wyższych ode mnie facetów. W tym filmie natomiast główna postać wygląda przy wszystkich jakby miała co najmniej 205 cm wzrostu a reszta obsady po 150 cm. Drażniło mnie to cały film. Tym bardziej, że dziewczyna jest naprawdę ładna a zrobiono z niej jakieś monstrum z kompleksem wzrostu. Ale generalnie pozycja spoko i polecam obejrzeć, jeżeli lubicie filmy o problemach nastolatków ze szczęśliwym zakończeniem 😊.

9. W wysokiej trawie

Mam mieszane uczucia po obejrzeniu tego horroru. W niektórych momentach był tak surrealistyczny, że aż śmieszny. Ma co prawda w miarę ok zakończenie, ale nic nie zostaje wyjaśnione. I ja to już nie wiem czy chodziło o kosmitów, inny wymiar, kamień z dziwną energią, nawiedzoną trawę, czy kuźwa co. Drugi raz bym go nie obejrzała i raczej nikomu nie polecam, bo nic do Waszego życia nie wniesie.

10. Eli

Powiem tak – całkiem spoko horror, którego końcówki się totalnie nie spodziewałam. A lubię, jak coś mnie zaskoczy 😁. Nie ma zbyt realnego zakończenia, ale ma sens. Chłopiec o imieniu Eli jest uczulony dosłownie na wszystko, co znajduje się w powietrzu. Nie może przez to normalnie żyć, więc rodzice zabierają go do miejsca, w którym pewna pani ma przeprowadzić skuteczną i nowoczesną terapię. W domu tym jednak Eli zaczyna widzieć niepokojące rzeczy.

11. Wynajmij sobie chłopaka

Kolejny film młodzieżowy z fabułą podobną do wszystkich innych. Ja osobiście lubię takie lekkie kino, kiedy mam gorsze dni. Także werdykt jest taki, że można obejrzeć.

12. Veronica

Ooo tą perełkę zostawiłam na koniec. To naprawdę dobry horror. Śmiem stwierdzić, że dawno tak realistycznego kina grozy nie oglądałam. Opowiada historię dziewczyny, która przy pomocy planszy Oujia próbuje porozmawiać ze zmarłym ojcem. Nawiązać kontaktu z tatą jej się nie udaje, ale z czymś innym a i owszem. Polecam fanom gatunku 😁.

To już całe styczniowe zestawienie. Oglądaliście którąś z wymienionych przeze mnie pozycji? Za miesiąc pojawi się podsumowanie lutego z Netflixem 😍🤪. Jeżeli znacie coś godnego polecenia, to dawajcie koniecznie znać ❤️!

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Miesiąc z Netflixem: luty. ~ PIECHNIE
    29 lutego 2020 at 15:27

    […] Kolejny miesiąc z Netflixem za nami! W lutym trafiliśmy zarówno na świetne filmy i seriale, jak również na totalne gnioty, na które szkoda zmarnowanego czasu. Poniżej przedstawię Wam zestawienie obejrzanych przez nas pozycji na Netflixie. Jeżeli trafiliście tutaj pierwszy raz w poszukiwaniu czegoś fajnego do obejrzenia, polecam także wpis z zeszłego miesiąca, który znajdziecie tutaj. […]

  • Reply
    Miesiąc z Netflixem: marzec. ~ PIECHNIE
    30 marca 2020 at 20:21

    […] nam się odhaczyć z listy seriali i filmów, które chcieliśmy zobaczyć. Zajrzyjcie także do tego wpisu z podsumowaniem stycznia oraz tego z podsumowaniem lutego na Netflixie […]

  • Leave a Reply